Special Guests

sobota, 30 lipca 2011

Girlanda i co z tymi torbami (?)

Jakie było moje zdziwienie, gdy dziś rano uświadomiłam sobie, że to JUŻ weekend. Pisząc w poprzednim poście o planach blogowych, byłam pewna, że mam co najmniej 3 dni. Ale słowo się rzekło, zatem pokazuję Wam girlandę, którą zrobiłam ze skrawka pasiastej bawełnianej dzianiny. Pozostał mi dłuugi pas, który do niczego nie chciał się nadać. Całe szczęście go nie wyrzuciłam, tylko pocięłam na 16 małych i tak oto powstała girlanda, która była ozdobą na urodzinach synka koleżanki ze studiów:

 


BARDZO chciałabym pokazać Wam już te moje torbiszony ukochane, ale nie mam ich ładnych zdjęć. Wszystkie zrobione komórką, spłaszczone, nieostre czasami, wyblakłe (jak te z girlandą lub dionosalem) - jak patrzę na zdjęcie i oryginał, to tak jakbym widziała dwie różne torby. Takie byle jakie fotki w ogóle nie oddają ich uroku, praktyczności, zwiewności lub sztywności (bo są różne wersje). I co ja mam zrobić? Kiedy Wy znajdujecie czas na robienie takich pięknych zdjęć? Dla mnie sama myśl o podłączaniu aparatu do komputera przyprawia o mdłości i momentalnie rezygnuję z sesji fotograficznej, bo najnormalniej w świecie nie-mam-na-to-czasu :/

pozdrowienia
aga

5 komentarzy:

  1. bardzo fajna girlanda!ale naj naj jestem ciekawa zdjęć toreb (jako,że torebki kocham);

    OdpowiedzUsuń
  2. girlanda super!

    Ale szafka jak misiowa-super!!
    Właśnie mam takiego misia na poduszki zaaplikowac z polaru,ale cos nie moge sie zebrać!:(

    A z tym czasem ,to mam podobny problem...on zwyczajnie gdzies ulatuje(

    Nie jestes zatem sama Aguniu:)
    Pocieszenie marne,ale zawsze to jakies słowa otuchy!:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysl z wykozystaniem resztek materialu. A czas...? Tez bym chciala by doba byla dluzsza, ale wychodze z zalozenia ze warto dbac o swoje pasje i postarac sie znajdywac ten czas!pokarm dla duszy jednym slowem :)Ja nie potrafie inaczej funkcjonowac ;) pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam girlandy w dziecięcych (ale nie tylko) pokojach

    OdpowiedzUsuń
  5. czas... zawsze go mało, ale nieraz mam go kosztem snu i bałaganu w domu, czy obiadu z różności :)) potem się to jakoś wyrównuje... girlanda pomysłowa, ja z takich małych resztek też robię ale serduszkową - dla córci ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz po sobie ślad :-)