Special Guests

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnesy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 marca 2011

Magnetycznie

Dziś w megapośpiechu wrzucam coś, o czym już zapomniałam - magnesy moje ulubione!

ISLANDIA

 CHOPIN

 INTERNET ADDICT
I trochę więcej ujęć:

pozdrowienia! (a nad candy pracuję :-)
aga

wtorek, 16 listopada 2010

Od ślimaków do toreb - Part 4: Bags, T-shirts i inne

Część 4 odsłony mojego chwilowego megaszaleństwa szyciowego. Oczywiście robią się tam po drodze jakieś stworki, ale już nie w takich ilościach i takim tempie!

Zaczynam od toreb na zakupy, do szkoły - pojemne, a jednocześnie fajnie składają się do małych rozmiarów. Wszystkie wyszyte haftem swobodnym, z zewnątrz jasnobeżowa alkantara, w środku półcienna czarna torba z kieszonką, zapięcie magnetyczne i długie rączki:

HIPNOTYZUJĄCA SÓWKA 

KOTEK z mojego dzieciństwa

URBANISTYCZNA z elementem eko

moja FANTAZJA

WIEJSKIE KLIMATY

Znalazłam jeszcze parę niedobitków:

Pierniczki - breloki - z takim gagatkiem klucze zawsze do odnalezienia w torbie :-) Jak nie pomagą czerwone elementy, wystarczy zamknąć oczy i odszukać sporego, mięciutkiego gingermana.


Skarpety na drobne prezenty uszyte z cieplutkiego i miękkiego głęboko-brązowego filcu. Strasznie lubię ten materiał i szkoda, że mi się już kończy. Nigdy więcej nie dostałam takiego.


Cudem sfotografowałam T-shirty - uwielbiam je aplikować. Ze zwykłej podkoszulki można wyczarować coś naprawdę fajnego. Chyba mam fazę na sówki - ta poniżej oczy miała dobierane chyba przez 20 minut ;-) Aż w końcu zaskoczyło.


Raz jeszcze breloczki i skarpety (moja koleżanka jak je zobaczyła, porwała jedną na komórkę - stąd wiem, że sprawdzają się też jako świąteczne etui na telefon ;-)


And last but not least - MAGNESY: buźki, paseczki, stwory, krateczki, esy-floresy, anioły, itd. itp.



Poszalałam. Wiem, że to niewiele w porównaniu z Waszymi blogami, ale jak na moje skromne zasoby czasowe to jest naprawdę duuuuużo.

Popełniłam też pierwszą "osobową" Tildę. Ale to już następnym razem.
głowy do góry (najlepiej ponad chmury)
aga

PS Bardzo proszę osoby, które do mnie pisały i nie otrzymały odpowiedzi, o kolejny kontakt, gdyż okazało się, że moja skrzynka płata mi bardzo niepoważne figle.

piątek, 9 kwietnia 2010

Magnesików cd.

Dziękuję Wam za tak liczny odzew do poprzedniego postu :-) Naprawdę nie sądziłam, że te małe cosie wywołają tak spontaniczny entuzjazm :-D Tym samym dałyście mi pomysł, co jeszcze mogę włożyć do zestawu planowanego od jakiegoś czasu CANDY. Tak, tak - już niedługo, jak tylko wróci do mnie moja maszyna (to nie pomyłka - znów jest w naprawie i chyba będzie wymieniona na inną, bo jest stale wadliwa) zabieram się za szycie ********a, która/który będzie częścią - mam nadzieję - uroczego prezentu dla jednej z Was.

A teraz Niedzielko, specjalnie dla Ciebie, wklejam jeszcze 3 komplety - całkowicie różne :-)

dla lubiących STWORY i POtwory


dla cieszących się nadejściem WIOSNY


Biedroneczki są jako jedyne w różnych wielkościach. Są ustawione na zdjęciu od nawiększej do najmniejszej - skrajna lewa jest prawie 2 x większa (sic!) od skrajnej prawej i widać ją (jak i każdą inną) w całości. Zdjęcie zrobione zostało niestety z perspektywy najmniejszej i efekt różnych wielkości został niemiłosiernie zniwelowany, a biedronki wyglądają, jakby nie mieściły się w kropelkach.

i jeszcze coś dla ROMANTYKÓW,
niepoprawnych i bujających w obłokach nad zielonymi łąkami...



Najprostszy zestaw, a prześlicznie się prezentuje na jakiejkolwiek powierzchni.

pozdrawiam weekendowo i do jutra (będzie NARZĘDZIOWO :-)
aga

środa, 7 kwietnia 2010

Magnesiki

Jestem wielką fanką magnesów na lodówkach. Moi przyjaciele i znajomi (a nawet zdarzyło się w kontaktach zawodowych :-D) z każdej wyprawy przywożą mi pamiątkowy magnes - to kangura na bumerangu z Australii, to znowu piękną kamienicę z Gdyni, żurawia z Gdańska (którego podziwiam! żurawia, ale magnes 3D jest prawie równie wspaniały).. Mogę tak wymieniać, ale że miało być o "masowych" magnesach tylko tytułem wstępu, przedstawiam Wam te, które wyszły spod moich łapek. Raz sobie usiadłam i spędziłam cudowny, długi wieczór na ich robieniu. Powstało ich wtedy... (kto zgadnie?) Tu jest odpowiedź: STO :-) Każdy komplecik składa się z 3, 4 lub 5 sztuk, a mocne są jak nie wiem co - trzymają po 8-10 kartek A4!


Zrobiłam je ponad 2 miesiące temu, ale cały czas zapominałam im pstryknąć zdjęcia.


Zamieszczam 3 komplety, bo chyba wszystkich nie dalibyście rady obejrzeć ;-)


pozdrowienia
aga