Special Guests

piątek, 14 października 2011

Dzień Nauczyciela, czyli jak wyprostować gapiostwo

Właśnie, jak w tytule. Nie wiem, w jakim ja świecie żyję, ale olśniło mnie dziś w przedszkolu.. Kwiatki tu, kwiatki tam.. Ta dam - zapomniałam! Odprowadziłam dziecię do sali i jeszcze przed pracą siadłam do maszyny, żeby sklerozę wyleczyć szyciem. I tak powstały trzy zakładki dla Pań opiekujących się moim przedszkolakiem:


Żeby nie było problemów - wszystkie trzy takie same :-) ale podpisane imionami, żeby się nie myliły



Pozostało je szybko "zapakować"



i były gotowe do wręczenia przyszłym Właścicielkom.


Jak to dobrze mieć w domu maszynę...

pozdrowienia
aga

15 komentarzy:

  1. myk-myk i zrobione... rewelacja i szyk :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Maszynę jak maszynę - jak dobrze mieć w głowie takie pomysly:)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe, to się nazywa ekspresowy prezent :)
    fajne te zakładki
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł!
    Muszę go zapamiętać na za rok, jak Kinga pójdzie do przedszkola :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to dobrze mieć zdolne rączki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że panie były zadowolone.
    Świetne zakładki!
    Buziaki ślę i udanego weekendu życzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. O, to coś jak u mnie - tylko ja robiłam o północy :D Dobrze, że serduszka z glinki miałam wysuszone, do tego trochę scrapowych przydasi, zawieszka i nawet fajne drobiazgi wyszły ;) Tylko Młody do przedszkola nie poszedł, bo załapał chyba grype żołądkową :/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne!
    i serio zdążyłaś je uszyć jeszcze przed pracą? niezłą jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No! I to jest prezent! Kwiatki zwiędną, a zakładki zostaną. Super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Proste jest PIEKNE :-)
    Gratuluje

    OdpowiedzUsuń
  11. ano dobrze, dobrze :) mały drobiazg - akurat na miły prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjny pomysł!
    My upiekliśmy z Frankiem muffinki dla Pań i dzieci:)
    pozdrowienia ślę,

    OdpowiedzUsuń
  13. to prawda. maszyna jest niezastąpiona. ja co prawda wiedziałam, że Nauczyciele świętują (może dlatego, że sama świętowałam :) ) i nawet kupiłam prezenty dla Pań od grupy Misiaków, ale i tak postanowiłam coś uszyć. uszyłam kwiatki-broszki i Zo wręczyła je wychodząc do domu.

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny pomysł :) myślę, że dużo bardziej praktyczny i na pewno dłużej zapamiętany niż kwiaty, które potem i tak lądują w koszu :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz po sobie ślad :-)