Special Guests

wtorek, 20 września 2011

Worek na kapcie. Z ciuchcią, i z rakietą, i z pszczółką..

Tym razem się ubezpieczyłam :-D To moje dziecię wymusza na mnie całkiem nieświadomie dużo więcej pracy, zmusza do kreatywności - naprawdę niezły z niego motywator.

Uszyłam. Nocą. Worek z bardzo chcianą ciuchcią. Położyłam go naszym zwyczajem na dużym cyklopie, aby Mały po obudzeniu od razu go zauważył. I jaki był mój uśmiech, gdy rano usłyszałam radosne: "O! Z ciuchcią!"! Po tonie głosu wiedziałam, że zaskoczyło, bo o taki chodziło od samego początku.





A ja w rozpędzie uszyłam jeszcze jeden, z rakietą,


którą może podróżować każdy



a dzięki winylowemu okienku można worek bez obaw wyprać, a po wyschnięciu wprowadzić kapitana ponownie na pokład ;-)

Z resztek materiału uszyłam jeszcze coś dla dziewczynki


Będzie jak znalazł na prezent albo ktoś z podczytywaczy zapragnie go mieć

I jeszcze trochę o moim psisku. Gończym polskim, którego blogowa kasia omyłkowo wzięła za jamnika ;-) To teraz prostuję to z całą:

elegancją



sportową energią



pasją łapania



miłością do pływania



i niespotykaną wręcz radością życia i pogodą ducha!



pozdrowienia
aga

13 komentarzy:

  1. Woreczki przepiękne!!!! A piesio przecudny i te jego radosne oczyska!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Woreczki są naprawdę wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  3. A i ja powiem szczerze, że myślałam ostatnio, że gończy to jamnik:-)
    A to ci taka wysportowana śliczna bestyja...śliczna jest!!!
    Woreczki są śliczne, no i radość dziecka o poranku...bezcenna.
    pozdrawiam cieplutko i czekam na dalsze projekty z listy;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Extra worki!!! Pierwszy the best. Ja też szyłam dla swojego dziecka. Pies w locie ;-) - świetne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeurocze worki, fajne połączenie kolorów. Podoba mi się Twoja metoda naszywania aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żałuję, że takich jak już nie przyjmują do przedszkola :D
    Wszystkie woreczki cudne, wszystkie, bez wyjątku!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agaaaa!!!! Ja taaaaaki chcę... dla Lenki..wprawdzie dopiero na przyszły rok, ale JUŻ chce...Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ze mnie co prawda dziewczynka ale wybrałabym rakietę. Mój psiak-polowczyk też uwielbia wodę i skoki, tylko zdjęcia mu nie idzie zrobić bo się zawsze odwróci :)

    http://sposobyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciuchcia jest świetna, gratuluje pomysłu;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nice snap shots from the beauty dog and of course also funny and well done handcraft. Regards Senna

    OdpowiedzUsuń
  11. absolutnie przewspaniałe te woreczki! przypominają mi się czasy, gdy sama miałam worek na kapcie i jak moja mama przychodziła po mnie do szkoły to worek lądował w zębach mojego psa, który dumnie zanosił go do domu. niestety wiązało się to z koniecznoscią częstej wymiany worków i moja mama szyła kolejne z anielską cierpliwością :))) ale dumę z psa pamiętam do dziś - wszystkie dzieciary mi zazdrościły - więc nie szkoda było kolejnych worków :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. no i pozdrowienia dla pisaka!!!
    ;-)a.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pharulka! Pharinko! Phareczko! suczynko przepiekna :D :D :D

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz po sobie ślad :-)