Special Guests

sobota, 6 marca 2010

Szycia nie będzie

I mam przymusowy urlop o długości nieokreślonej. Urlop od szycia. Moja NOWA maszyna wyzionęła dziś ducha. Po raz kolejny w ciągu miesiąca, więc nie rozpaczam jak za pierwszym razem. Trudno. Może ktoś lub coś chce, żebym w końcu odpoczęła, WYSPAŁA się. Na dobrą sprawę to jedyny sposób, żebym nie siedziała przy biurku i nie szyła.. Bo zwariowałam. Jakiś nałóg mnie dopadł. Może dlatego, że co rusz sprowadzam do domu nowe materiały i jak je widzę, to mam już przed oczami te cuda, które mogą z nich powstać. A tyle roboty było przede mną. Koszyczki na kosmetyki miałam szyć nowe, bo te zaplanowane dla przyjaciół już wyfrunęły z mojej pracowni do całkiem innych domów ;-)

Nic to. Może do tego czasu uda mi się znaleźć tutka na uszycie kosmetyczki Z podszewką. Wczoraj zdołałam jeszcze poszaleć i na 95% robót utknęłam, bo nie wiem, jak to coś wykończyć. Z daleka wygląda jak gotowa, ale daleko jej jeszcze do używalności.

Wszystkim życzę owocnego weekendu, bo tym razem znajdę chyba w końcu czas na oglądanie :-)

6 komentarzy:

  1. ojoj....przykro mi... bo twoje cudenka sa super! oby szybko maszyna wróciła do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  2. znam ten ból, dzisiaj moja maszyna do szycia się na mnie obraziła i zacinała się co chwilę. Na chwilę obecną jesteśmy w separacji ;) wolę jej nie przemęczać

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda,żemaszyna się zepsuła, ale będziesz miała więcej czasu, aby wymyślać nowe królicze cuda i nie tylko.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj aga :-)
    Jak pięknie zaprezentowałaś te serducha! :-) Odpowiadam na Twoje pytanie, one mają 15 cm i 18 cm więc nie są mini ani mikro :-) Tulipany tez są ludzkie, a nie tildowe :-)
    Strasznie się cieszę, że do mnie zaglądasz :-) A propo nałogu szycia... Jak maszyna Ci się zepsuła to zawsze można szyć ręcznie,ja tak robię. Jak gdzieś wyjeżdżam to też igła, nici, tkaniny jadą ze mną i szyje i szyję... To już na pewno nałóg ale lepszy taki niż inny... Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Aga napisałam Ci maila w sprawie korali

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz po sobie ślad :-)