Special Guests

wtorek, 1 czerwca 2010

Twórcza noc

z której wyłonił się renifer. Śmieszny Brązowonosy Fefinfe (wg jego właściciela ;-). O 3 nad ranem założyłam mu ogłowie i mogłam go w całości obejrzeć


Zadziwiająco mało materiałów na niego potrzeba plus drewniany kij do miotły ;-)!
Zużywa jedynie tonę ociepliny do wypchania (głowa ma ok. 30 cm, a zmieściło się w niej prawie 2 metry 0,5 cm ociepliny!!! )


Upchnięta jest "na kamień" i przez to dosyć ciężko było przyszywać rogi i uszy


Ale jakoś dałam radę (pomijając dwukrotne przebicie palca nieostrą końcówką igły - naparstek skutecznie się schował na samym początku mocowania poroża)


Później doszły uszy, nos z cudownego brązowego filcu,


ogłowie w kolorze gorzkiej czekolady (mmm, uwielbiam tę tasiemkę!)


Domalowałam oczka markerem do tkanin (wstępnie miały być guziczki, ale sympatyczniej wyglądał z malowanymi)

i o świcie


spojrzał na mnie ten uszaty stwór :-)


Dziecię było ZACHWYCONE!

A ja wzruszona...

26 komentarzy:

  1. nie dość, że piękny, to jeszcze dopracowany. Nie dziwię się, że dziecię było zachwycone:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zachwytowi nie dziwię ... sama jetem oczarowana, super

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny reniferek, "smaczka" mi narobiłaś i chyba cuś podobnegu uszyję mojemu smerfowi:)Jak narazie to tylko udało mi się uszyć któlika ze stojącymi uszkami
    Pozdrawiam Cię ciepło!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super, profesjonalny :) i te uszy... genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zachwycona każdym zdjęciem, każdą Twoją rzeczą :) Zazdroszczę umiejętności i pasji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze a ja za takiego wciąż sie zabieram i wciąz mam ocieplinę jedynie na króliki :) Teraz wiem, że muszę się porządnie przyszykować.
    Super renifer !

    OdpowiedzUsuń
  7. Cuuudowny!
    Podziwiam perfekcyjność wykonania i sam pomysł doskonały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczna niespodziewajka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Booooooooooooski, sama byłabym zachwycona, gdybym taki dostała!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. O jaki cudny- musiała być niezła jazda :))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja! i dla mnie wspaniałe jest to że pokazujesz dziecku wspaniały świat wykreowany własna ręka a podyktowany serduchem! podziwiam kreatywność !

    OdpowiedzUsuń
  12. ...i nic dziwnego,ze Dziecie bylo zachwycone.Ja tez jestem:-)
    Reniferek jest PO BYKU:-)))
    Cudek-miodek a te USZY...Sympatyczne stworzoneczko-juz go lubie:-)
    Pozdrawiam-psiankaDK

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakochałam się..Tak,tak w tym uroczym reniferku.Ach jaki cudny!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale przepiękny! Świetny pomysł, a wykonanie perfekcyjne, nie dziwię się zachwytowi dzieciecia;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś mega zdolną kobietą! :) Każda rzecz która wychodzi spod Twoich rączek jest zachwycająca! Reniferek jest cudny - ten nochalek, różki....booooski! :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny ten reniferek :))

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny :)) takie wzruszenia i zadwolenie innych rekompensuje cierpienie :))

    zawsze się uśmiecham do Twoich prac :)) bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Łoś superktoś, chociaż to renifer :) Poroże jednak na miejscu, łep nadizany na kij.Extra sprawa. Na twojego bloga trafiłam przypadkiem, ale już dodany do zakładek u mnie, więc teraz będę regularnie tu wracać.

    OdpowiedzUsuń
  19. wow - fefinfe jak żywy - superaśny...
    naprawdę extraśny

    a ja jestem tu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. cale sie nie dziwie ze zachwycone bo jest nieziemsko piekny!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam.
    Jest fenomenalny :) Uszyłabym córce - oszalałaby ze szczęścia :D Tylko nie za bardzo wiem jak przyszyć te poroże i uszy aby tak fajnie sterczały :D

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że zostawiasz po sobie ślad :-)