Niby ślimaczy temat, ale post powstał pod wpływem kopniaka, jaki mnie zafundowaliście - liczba odwiedzających skrawki DZIENNIE!! Dziękuję za taką mobilizację :-)
Ślimaki.. niby powolne, ale najszybciej rozchodzą się z mojej pracowni. Są uwielbiane przez dzieci. Nawet przez mojego synka, który zna je na wskroś
Wszystkie trzy powędrowały do wrocławskiej galerii, aby stamtąd trafić do nowych małych właścicieli.
zwolnienia tempa życzę
aga
wtorek, 10 sierpnia 2010
wtorek, 3 sierpnia 2010
Torba powędruje do...
Wpadłam tylko na chwilkę, żeby nie trzymać Was w niepewności. Odsiałam podwójne wpisy, dodałam na koniec osoby, które napisały na maila, bo nie mogły zostawić komentarza
aaaaand theeeeee wiiiiiinner isssssssss...
czyli psianka. Gratuluję serdecznie i proszę o maila z adresem, pod który ma powędrować torba z magnesami. Na informację będę czekać do soboty wieczór - jeśli zwyciężczyni się nie zgłosi (bo np. torba przestała się podbać), losujemy raz jeszcze! :-)
Dziękuję wszystkim za udział. Poznałam wiele wspaniałych miejsc, ale nie mogłam zostawić po sobie śladu, bo ostatni miesiąc był cały czas w biegu. Mam nadzieję, że sierpień da odetchnąć (choć póki co się nie zapowiada..).
A! I straaaaasznie się cieszę, że domki wygrały w wyzwaniu!!! Jupi! I hurra! BUDUJĄCE :-D
pozdrowienia
aga
Etykiety:
candy giveaway
środa, 7 lipca 2010
Jak zrobić domek
EDIT: Dziękuję za wszystkie komentarze - nie sądziłam, że tak wiele z Was się tak ucieszy - dla mnie to radość razy 5 :-) Za sugestią Lili (dziękuję!) zgłaszam domki do wyzwania w ArtPiaskownicy
Zatem do dzieła! Potrzebne będą:
bawełna na ściany
koronki na wykończenie dachu
gruba ocieplina
podszewka lub bawełna w drugim kolorze
kolorowa nitka
kilka skrawków różnych materiałów
krótki zamek
Zaczynamy od wycięcia kształtu domku - z bawełny na ściany, z ociepliny i podszewki - wszystkiego po 2 sztuki na domek (czyli na 1 potrzebujemy 6 ścian) - baaardzo czasochłonna czynność. Przygotowujemy tasiemki - można je poprzeplatać różnokolorowymi tasiemkami satynowymi lub zastosować je saute
Przednią ścianę łączymy z ociepliną, wyszywając na maszynie dachówkę i przyszywając tasiemki
Szukamy odpowiednich resztek na drzwi
Mocujemy je odpowiednio do ściany
do wieeelu ścian ;-)
Sadzimy kwiatki bądź bluszcz
Następnie sięgamy po ścianę tylną i podszewkę

Robimy przekładańca, czyli ściana-ocieplina, ściana-ocieplina itd.
Teraz jest też dobry moment na podpisanie swojego dzieła
Wszywamy zamek, łącząc ocieplone ściany z podszewką i mamy gotowy dom na biżuterię
Duuuużo domków na kobiece skarby
Życzę przedniej zabawy w budowaniu własnych!
aga
Etykiety:
domek,
kosmetyczka,
tutorial
czwartek, 1 lipca 2010
Strażnik lodówki
Wszędzie się przyczepi, bo ma magnesiki w łapkach, stąd jego zaszczytna rola nadzorowania jedzeniowego skarbca domowego
pozdrowienia znad szklanki z koktajlem w barwach narodowych wg własnego pomysłu i przepysznej receptury:
truskawki zmiksować z cukrem, wlać do szklanki, powoli dolewać zchłodzone mleko. Przed spożyciem wymieszać. SMACZNEGO!
aga
Golas, bo nigdy go nie ubrałam
Niezawodny kompan, bo ktokolwiek nas odwiedza, zawsze ląduje w jego dłoniach (raz jako królik, innym razem jako osiołek)
Jedyną ozdobą są jego łączkowe uszy i guziki, dzięki którym może ruszać łapkami
A dziś został nagle zdjęty z metalowego pudła i ochrzczony przez moje dziecię mianem OPEJATOJ!
pozdrowienia znad szklanki z koktajlem w barwach narodowych wg własnego pomysłu i przepysznej receptury:
truskawki zmiksować z cukrem, wlać do szklanki, powoli dolewać zchłodzone mleko. Przed spożyciem wymieszać. SMACZNEGO!
aga
wtorek, 29 czerwca 2010
- Synku? - zaciekawiony spogląda na mnie, przełykając wodę z sokiem malinowym -
- Chciałbyś, żeby tu był... miś? - pytam, wskazując gładką powierzchnię szkła.
- Taaaaak.. - odpowiada bez namysłu. Kocham ten delikatny entuzjazm w jego głosie.
- To jutro, jak się obudzisz, na Twojej szklance będzie czekał na Ciebie malutki miś.
Miś wesoły, bo robiący fikołki.
- Taaaaak.. - odpowiada bez namysłu. Kocham ten delikatny entuzjazm w jego głosie.
- To jutro, jak się obudzisz, na Twojej szklance będzie czekał na Ciebie malutki miś.
Miś wesoły, bo robiący fikołki.
Wcześniej tak sobie piło się z "pustej" szklanki,
a misiowa weselsza i bez obaw może kąpać się w zmywarce.
pozdrowienia
aga ("koleżanka szklanka" - hehe, tak na jednych WSPANIAŁYCH wakacjach zostałam nazwana przez moją przyjaciółkę "zbyszka-kieliszka")
Etykiety:
wytrawianie szkła
środa, 23 czerwca 2010
Szycie origami
Dziś Dzień Taty. Cudowny dzień, trzeba zatem go podkreślić wyjątkowo, więc pomysły miałam dwa:
szyję krawat lub wersję mini krawatu z częścią koszuli, czyli kartkę.
Padło na to drugie. W czasie pracy trochę pożałowałam.. W końcu się udało..
Ale OD POCZĄTKU:
znalazłam w sieci kilka projektów origami. Na papierze były genialnie proste. Zapamiętałam je z łatwością i tak siedziały w mojej głowie. Gdy zaczął zbliżać się koniec czerwca wpadłam na pomysł, aby powycinać trochę w... MATERIALE.
Wszystko wydawało się takie proste, rach-ciach, tkaniny pocięłam, przeszyłam gdzie trzeba i.. zaczęły się schody. Kołnierzyk okazał sie bardziej skomplikowany - nie dało się go już tak łatwo "odciąć" od koszuli, jak to się robiło przy papierze.
Jednak największą bombą okazał się KRAWAT.
Dziś wiem, że w ciągu tego czasu, ile się nad nim namęczyłam, uszyłabym co najmniej dwa w naturalnych rozmiarach. Pokłółam się nieziemsko, ale ostatecznie powstała wersja miniaturowa w kolorze gorzkiej czekolady
z elegancko przypietym kołnierzykiem za pomocą jednych z najbardziej lubianych przeze mnie perłowych guzików miniaturowych
Po otwarciu można przeczytać życzenia...
pozdrowienia
aga
Etykiety:
szycie origami
niedziela, 20 czerwca 2010
Zapraszam na CANDY GIVEAWAY! VERLOSUNG! Częstujcie się :-)
102 Wspaniałych Gości, kilka tysięcy odwiedzin, kilkaset komentarzy i kilka cudownych bliższych znajomości - czy nie uważacie, że to aż 4 dobre powody do CANDY? :-D
Za nie wszystkie Wam
* DZIĘKUJĘ *
i dlatego też zapraszam Was na niekaloryczne
cukierasy
Z tej okazji uszyłam torbę - tak, właśnie taką liftingowaną. Z zewnątrz niegniecąca się tkanina, a na niej haftem swobodnym wyszyty domek i drzewka. A!, i dwa urocze guziczki przy rączkach ;-) i kieszonka winylowa w środku.
Jeśli macie ochotę wziąć udział w tej małej uczcie:
1. wpiszcie proszę komentarz pod tym postem wraz z adresem swojego bloga/strony - chcę poznać Wasze miejsca :-)
2. w komentarzu napiszcie, co chcielibyście częściej widzieć na moim blogu i czy choć raz zainspirował Was do wykonania Waszej pracy (jeśli tak - kiedy, czym? koniecznie poproszę linka do Waszego dzieła powstałego w wyniku inspiracji :-))
3. zamieścicie powyższy obrazek na bocznym pasku swojego bloga/strony wraz z linkiem zwrotnym do tego posta
4. zapisy do 2 sierpnia, losowanie odbędzie się na następny dzień
KAŻDY może się zapisać :- ) Osoby nie piszące bloga, proszę o pozostawienie maila do siebie.
Jeśli będzie Was duuuuużo, z przyjemnością dołożę coś do zestawu, żeby paczka była milsza :-)
***
How to win the candy: just post my giveaway on your blog with the photo and link back to my blog right here, leave a comment here with your blog address. Contest ends August 2nd by midnight and the winner will be announced the next day.
***
Um an der Verlosung teilnzunehmen, müsst ihr einen Kommentar zu diesem Post schreiben bis zum 2. August und verlinken meine Verlosung auf eurem Blog - dazu dürft ihr obiges Foto nehmen. Jeder kann an der Verlosung teilnehmen, egal welches Land!
***Zapraszam
I raz jeszcze dziękuję, że jesteście i.. zostajecie!
cukierkowa aga ;-)
PS A tu trochę zdjęć domkowej torby
z długimi uszami
i chwilowo skróconymi - dla tych, co w łapkach wszystko lubią nosić
zbliżenie na krajobraz
i już prawie w całej okazałości
Etykiety:
candy giveaway,
torba,
verlosung
sobota, 19 czerwca 2010
Domek na biżuterię
Kiedyś, dawno, dawno temu, kiedy w Polsce było na półkach pusto, moja chrzestna raz na rok rozświetlała tę szarą rzeczywistość swoim przyjazdem. Pełna optymizmu, uśmiechu, świetnie ubrana, z mnóstwem prezentów i zdjęć. Jak łatwo się domyślić przylatywała z zagranicy i swój pobyt zamieniała po prostu w bajkę dla mnie. Kolorowe rzeczy, gadżety szkolne, słodycze pakowane w pękatego słonia zamiast w torebkę... BAJKA. Mimo że było to dawno, pamiętam jak dziś, jaką za każdym razem sprawiała mi frajdę! I pamiętam, jak swój naszyjnik z drobnych pereł zawsze starannie chowała w atłasową miękką torebkę. Przypomniało mi się o niej w momencie, gdy wzięłam do ręki uszyty wczoraj domek
Zastosowanie grubej ociepliny plus mały rozmiar domku dało niesłychany efekt miękkości, której dotyk przywiódł z wielką siłą wspomnienia. Śmieszne, bo do tej pory sądziłam, że równie silne reminiscencje wywołuje jedynie zapach, zmysł powonienia.
Zdjęcia zrobiłam przed chwilą przy sztucznym świetle - kolory są niestety spłaszczone (oliwka przy zawieszce jest w ślicznym kolorze pudrowego różu), ale przynajmniej zgodnie z obietnicą SĄ :-)
Muszę przyznać, że zawieszka sprawdza się tu naprawdę wyśmienicie
Środek uszyłam z bawełny w biało-niebieskie paseczki - jak ja uwielbiam ten materiał! To niebieska wersja tego różowego - oba są niesamowite: miękkie i w miarę grube
Z tyłu wyszyłam trzy łodyżki z perłowymi kielichami w kolorach: pudrowego fioletu, bladego różu i ecru
A na sam koniec tej krótkiej sesji mój słonik zadomowił sie tam na dobre i wreszcie ma przytulny.. DOMEK!
Kreatywnego wieczoru (u mnie właśnie taki będzie)
aga
PS Zapraszam Was jutro na CUKIERKI!
Etykiety:
domek,
kosmetyczka
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































